Starania o ciążę: czy warto korzystać z testów owulacyjnych?

U większości kobiet wiarygodnie określają moment wzrostu stężenia hormonu odpowiedzialnego za pęknięcie pęcherzyka Graffa. Testy owulacyjne mogą być bardzo pomocne w planowaniu ciąży, jednak mają też swoje wady. Warto je znać, aby starania z testem w ręku nie skończyły się rozczarowaniem.

Przedłużające się starania o upragnioną ciążę mogą być frustrujące. Na początku miało być spontanicznie. Jednak gdy spontaniczność przed długie miesiące nie daje efektu w postaci oczekiwanych dwóch kresek na teście ciążowym, starania stają się bardziej planowane. Wyliczenie dni płodnych u kobiety nie zawsze jest łatwe, szczególnie gdy nie miesiączkuje ona regularnie. Z pomocą przychodzą testy owulacyjne.

Jak działa test owulacyjny

Istnieje kilka metod obserwacji cyklu. Test owulacyjny jest jednym z najbardziej skutecznych, jednak niestety też jednym z najdroższych. Przypominający swoim wyglądem test ciążowy, test owulacyjny wykrywa zawartość lutropiny w moczu. Hormon luteinizujący odpowiada za pęknięcie pęcherzyka Graffa, a jego stężenie wzrasta około 24-36 godzin przed jajeczkowaniem. Dzięki temu można dość dokładnie określić moment owulacji.

Aby wykonać test prawidłowo, należy stosować się do instrukcji zawartej w ulotce dołączonej do opakowania. Testu owulacyjnego nie trzeba wykonywać rano, choć wcześniej warto ograniczyć spożywanie płynów. Test paskowy zanurzamy w pojemniczku z moczem, a następnie odczytujemy wynik. Jeśli pojawią się na nim dwie kreski, można rozpocząć staranie o dziecko. Jeśli jest tylko jedna, na owulację najprawdopodobniej trzeba jeszcze poczekać. Zakładając, że regularnie miesiączkująca kobieta ma owulację 14. dnia cyklu, test wykonuje się 11. dnia cyklu lub później.

Skuteczność testów owulacyjnych

Testy owulacyjne precyzyjnie wykrywają wzrost hormonu luteinizującego i mogą być bardzo pomocne w planowaniu ciąży. Mają jednak kilka minusów. Pierwszy to cena – za opakowanie zawierające 5 testów zapłacimy około 20 zł. Przy długotrwałych staraniach koszt może być dość wysoki. Testy owulacyjne sprawdzają się tylko w wypadku kobiet miesiączkujących regularnie – w przeciwnym wypadku należałby bowiem wykonywać je codziennie przez dłuższy okres czasu.

Test owulacyjny nie nadaje się dla kobiet z zespołem policystycznych jajników. W przypadku tego schorzenia bowiem wyrzut hormonu luteinizującego bywa nieregularny, a wynik testu niewiarygodny. Choć testy owulacyjne są dokładne, nie są niestety w stanie przewidzieć, jak zareaguje organizm na wzrost stężenia lutropiny. Czasem doprowadza on do pęknięcia pęcherzyka Graffa, a czasem nie. Owulacja może się opóźnić, a nawet nie nadejść wcale. Test owulacyjny nie daje więc 100% pewności, że oto właśnie zbliża się jajeczkowanie.

Inne metody określenia momentu owulacji

Oprócz metody kalendarzykowej, skutecznej jedynie przy regularnych cyklach, stosuje się też m.in. metodę termiczną, polegająca na regularnych pomiarach temperatury ciała, rozpoznawanie śluzu płodnego czy obserwacja zmian szyjki macicy. Należy jednak podkreślić, że zarówno testy owulacyjne, jak i wszystkie metody rozpoznawania owulacji nie mogą być stosowane jako metoda antykoncepcji. Powinny z nich korzystać wyłącznie pary, które planują ciążę.